Mija rok funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce. To sprawdzony europejski standard, którego pozytywne efekty widać już gołym okiem. Wreszcie mamy mniej śmieci na ulicach, w przydrożnych rowach i w lasach. Niestety, pozytywny efekt nie dotyczy szkła jednorazowego, które jest poza systemem. To generuje olbrzymie koszta na różnych etapach życia tego opakowania.
Z okazji pierwszej rocznicy funkcjonowania systemu Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA publikuje raport „ROK KAUCJI W POLSCE. Pierwszy bilans systemu i koszty pozostawionych wyjątków”. To pierwszy tak kompleksowy bilans działania systemu, który pokazuje zarówno jego efekty, jak i koszty pozostawionych wyjątków. Raport zawiera również cztery rekomendacje dotyczące dalszego rozwoju systemu.
Jak wynika z badań YOTTA przeprowadzonych w tym roku na zlecenie EKO-UNII, to właśnie szklane opakowania porzucone w przestrzeni publicznej przeszkadzają Polakom niemalże na równi z psimi odchodami.

Równi i równiejsi, czyli uprzywilejowane szkło jednorazowe
Jacek Werder, analityk gospodarki odpadami i autor raportu zwraca uwagę, czego brakuje w polskim systemie kaucyjnym. – System osiągnął dużą skalę i wyraźnie zmienił sposób, w jaki część opakowań trafia do recyklingu. Jednocześnie wciąż trudno odpowiedzieć na podstawowe pytania o jego pełne koszty, efektywność poszczególnych kanałów zbiórki, przepływy kaucji czy wpływ na gospodarkę odpadami w gminach – mówi.
Raport zwraca też uwagę na szkło, pozostające największym wyjątkiem obecnego modelu. – Szczególnym problemem są opakowania szklane. Jednorazowe butelki szklane po napojach pozostały poza powszechnym systemem kaucyjnym, podczas gdy PET i puszki zostały z niego wyjęte z systemu komunalnego. Powstaje przez to asymetria: relatywnie wartościowe i lekkie materiały odpływają do systemu kaucyjnego, natomiast ciężkie szkło o znacznie niższej wartości jednostkowej nadal pozostaje po stronie gmin i instalacji – dodaje Werder.
Hubert Pietrzak, społecznik i inicjator akcji #JurabezPlastiku, ubolewa nad nierównościami w systemie. – Dlaczego polski system kaucyjny jest dziurawy niczym sito? Dlaczego w sąsiednich Czechach czy Niemczech można bez problemu oddać szklane opakowania wraz z innymi? Efekt tej „polskiej dziury” jest taki, że wszystkie szklane opakowania lądują w lasach, ciekach wodnych, na plażach, w parkach i innych terenach cennych przyrodniczo. To musi się jak najszybciej zmienić – rekomenduje.
Nie szczędzi też mocnych słów: – System kaucyjny został w Polsce wprowadzony bardzo późno i to jest skandaliczna sprawa. Z akcji sprzątania wynika, że problem szkła poza systemem jest cały czas nierozwiązany. Szkło to zawsze śmieć nr 1, co widać podczas wszystkich naszych akcji sprzątania. Możemy wprowadzić na rzekę nawet tysiąc kajaków, ale i tak tego wszystkiego nie posprzątamy, jeśli szkło jednorazowe wciąż będzie poza systemem.
Opakowania po alkoholu straszą nas z każdej strony. Kiedy to się zmieni?

Jak zauważa autor raportu, dane administracyjne pokazują dużą skalę rynku małych opakowań alkoholowych. – W 2025 r. wpływy z opłaty od alkoholu w opakowaniach do 300 ml odpowiadały 22,43 mln litrów czystego alkoholu, a MF/KAS wydało około 523 mln banderol dla napojów spirytusowych w opakowaniach do 0,2 l – mówi, wskazując, że dane pokazują rząd wielkości liczony w setkach milionów opakowań rocznie. – Poza tym rachunkiem pozostają m.in. jednorazowe butelki po piwie, winie i innych napojach.
– Nasz raport wskazuje na potrzebę pełnego liczenia skutków środowiskowych. Nie wystarczy policzyć emisji automatów i dodatkowego transportu. Trzeba również uwzględnić to, co działo się z opakowaniami wcześniej: ich odbiór i sortowanie w systemie komunalnym, spalanie niezebranego PET oraz konieczność produkcji surowca pierwotnego – wylicza analityk.
Brak szkła w systemie to poważny feler
Raport „ROK KAUCJI W POLSCE. Pierwszy bilans systemu i koszty pozostawionych wyjątków” rekomenduje przede wszystkim:
– włączenie szkła do systemu kaucyjnego, zarówno jednorazowego pozostającego poza powszechnym systemem,
– wprowadzenie jednolitego, publicznego i co najmniej kwartalnego standardu raportowania,
– włączenie wpływu na gospodarkę komunalną do regularnej oceny systemu, tak aby widoczne były zarówno utracone przychody z materiałów, jak i możliwe oszczędności w zbiórce, transporcie, sortowaniu i zagospodarowaniu,
– regularny monitoring zaśmiecania oraz pełny bilans środowiskowy.

Czy uda się załatać dziurę w systemie?
Anna Kamińska, ekspertka, która w Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ) zajmuje się systemem kaucyjnym, zwróciła uwagę na kluczową lukę, czyli brak szkła jednorazowego w systemie oraz specjalne traktowanie szkła wielokrotnego użytku. – System kaucyjny przyjął się bardzo ładnie dla butelek PET i puszek, ale opakowania szklane wielorazowe [choć zwrotne – przyp. red.], są inaczej traktowane. Mamy informacje, że dla konsumentów jest to niezrozumiałe.
Tłumaczy, że dotyczy to nie tylko butelek po piwach, ale również lokalnych wodach etc. Po poselskiej inicjatywie zaszły zmiany, które spowodowały, że opakowania wielokrotnego użytku mogą jeszcze funkcjonować we własnych systemach.
Kamińska powołała się również na dane z końca lipca 2026 r. – Do 31 lipca zebrano 3,2 mld opakowań, z czego 2 mld butelek PET i 200 mln puszek.
Kontrowersje budzi brak szkła jednorazowego w systemie. To ono ma teraz największy udział wśród śmieci pozostawionych w przestrzeni publicznej.
– Kończymy teraz analizy odnośnie dwóch najważniejszych rzeczy – oznajmiła Anna Kamińska. Ma na myśli małolitrażowe butelki po alkoholu wysokoprocentowym (popularnie zwanych „małpkami”) oraz bony kaucyjne, które miałyby być ważne 90 dni. – Analizujemy możliwość włączenia do systemu szklanych butelek.
Więcej informacji MKiŚ przekaże na swojej oficjalnej konferencji 30 września.
Jak podkreśla Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA, które zainicjowało przygotowanie raportu i zorganizowało okrągły stół podsumowujący pierwszy rok systemu kaucyjnego, po roku nie ma już potrzeby pytać, czy kaucja działa. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, jak sprawić, żeby działała w pełni.
– Kaucja działa. Ale polski system jest dziurawy. I dziś już dokładnie wiemy, gdzie są te dziury. Z jednej strony 74% Polaków korzysta z kaucji, z drugiej – ponad 500 mln jednorazowych opakowań szklanych rocznie wciąż pozostaje poza systemem. Nie trzeba wymyślać kaucji od nowa. Trzeba ją po prostu domknąć. Dlatego rekomendujemy objęcie kaucją jednorazowych butelek szklanych, ograniczenie wyjątków i obowiązek publicznego raportowania danych. Państwo i obywatele powinni wiedzieć, ile opakowań trafia na rynek, ile wraca i ile naprawdę kosztuje cały system – postuluje.

System kaucyjny to szereg korzyści. Brakuje w nim jednego surowca
– Kaucja to obecnie najskuteczniejsze narzędzie budowania prawdziwej gospodarki obiegu zamkniętego. Pozwala nam z sukcesem odzyskiwać ogromne ilości plastiku, szkła i aluminium. Dodatkowo drastycznie zmniejsza zużycie energii potrzebnej do produkcji nowych opakowań. I – co niezwykle istotne – chroni Polskę przed gigantycznymi karami unijnymi za brak wymaganych poziomów recyklingu – mówi Małgorzata Tracz, posłanka na Sejm RP, KO, członkini Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Wskazuje na sondaże, z których wynika, że poparcie dla systemu rośnie. – Aby jednak to poparcie mogło dalej rosnąć, system wymaga pilnych poprawek. Kaucją musi zostać objęte zanieczyszczające przestrzeń szkło jednorazowe – mówi posłanka. Ma na myśli nie tylko małolitrażowe opakowania na mocny alkohol, ale równie powszechne butelki po piwie. – Branża piwna nie może liczyć na taryfę ulgową ulgowa względem innych producentów – stwierdza posłanka.

Podobne zdanie ma większość osób regularnie sprzątających naszą przestrzeń publiczną. – Niezbędne jest, żeby system kaucyjny objął też jednorazowe opakowania szklane – zgadza się Dominik Dobrowolski, aktywista, organizator Akcji Czysta Wisła i Akcji Czysta Odra. – Bez tego rozwiązania ilość tego typu opakowań w środowisku będzie tylko wzrastać. To nie jest tylko problem ekologiczny, ale też gospodarczy. Bez włączenia szkła jednorazowego do systemu, to szkło będzie bezpowrotnie marnowane. Zamiast trafiać do recyklingu, będzie zanieczyszczać środowisko – dodaje.


Dodaj komentarz