Zbiórka podpisów pod wnioskiem o organizację referendum w Częstochowie nadal trwa. Jak dziś informował Marcin Nocoń, pełnomocnik inicjatywy „Czas na referendum – Częstochowa 2026”, zebranie odpowiedniej ilości prawidłowych podpisów nie było proste, „jednak daliśmy radę”.
Czy referendum w Częstochowie jest pewne? Aby skutecznie uruchomić procedurę przeprowadzenia referendum, musi ją poprzeć 15900 mieszkańców, czyli 10% osób z prawem głosowania w mieście. Z informacji częstochowskiej Delegatury Krajowego Biura Wyborczego wynika, że zbieranie podpisów ruszyło 17 czerwca, a całość zebranych list referendalnych trzeba złożyć w ciągu dwóch miesięcy, to jest do 17 sierpnia.
***
AKTUALIZACJA 17.08. godz. 14:00
Z informacji przekazanych dziś przez Krzysztofa Fronia z Komitetu Referendalnego Czas na Referendum wynika, że wolontariusze zebrali łącznie 24 065 podpisów, czyli o ponad 8 tys. więcej niż wymagane minimum do ogłoszenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa M. i Rady Miasta. Dziś ostatnie karty trafiły do Komisarza Wyborczego, który będzie weryfikował podpisy.
– Widzimy się w październiku na referendum – zapowiada Krzysztof Froń.
***
Hubert Pietrzak przekazuje 310 podpisów z zbiórki prowadzonej przez CzAS
Jak poinformowano, akcję nadal prowadzi Komitet „Czas na referendum”, który ogłosił, że do ostatniej niedzieli udało się zebrać ponad 19 000 głosów za. Dziś skorygował ten wynik, podając informację o zabraniu ponad 22 000 podpisów. Wynika to z przekazania kolejnej transzy kart referendalnych przez organizacje polityczne.
Wielu malkontentów zadawało pytania o wydźwięku: „Czy tempo zbiórki podpisów nie jest zbyt niskie, aby inicjatorzy mogli odnieść sukces?”
Warto w tym miejscu cofnąć się w czasie i spojrzeć na wyniki tejże zbiórki:
9 sierpnia – ponad 19 000,
2 sierpnia – przeszło 14 000,
26 lipca – ponad 12 500,
19 lipca – ponad 10 600,
12 lipca – ponad 9 000,
5 lipca – 7200,
28 czerwca – ponad 5100,
21 czerwca – ponad 1300 podpisów.
Jak widać, to właśnie ostatnie tygodnie przyniosły – jak to określają członkowie komitetu – bezpieczny bufor w ilości zebranych podpisów za ogłoszeniem referendum w sprawie odwołania prezydenta Krzysztofa M. i Rady Miasta.
Konferencja prasowa dotycząca zbiórki podpisów. Na dole zdjęcia torba z podpisanymi formularzami. Fot. H. Pietrzak
Jednak czy wystarczający? Czas pokaże. Czy było warto? Z pewnością tak. Działaliśmy w duchu upowszechniania oraz ochrony wolności i praw człowieka, swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji.
Pamiętajmy, że to właśnie referendum jest kluczową formą demokracji bezpośredniej, w której to mieszkańcy głosują na „tak” lub „nie” w konkretnej sprawie.
Przez lata zbieraliśmy śmieci z Jury, organizowaliśmy sprzątania Warty i przekonywaliśmy mieszkańców, że o środowisko można zadbać własnymi rękami. W 2025 roku blisko 70 wolontariuszy usunęło ponad 430 kilogramów odpadów z Mirowskiego Przełomu Warty.
Rok później nasze działania zostały docenione prestiżowym wyróżnieniem, ale jako organizatorzy #JurabezPlastiku nie zamierzamy na tym poprzestać. W kwietniu br. odbyła się już 17. edycja akcji.
Nagroda za konkretne działanie
21 kwietnia 2026 roku w Operze Śląskiej w Bytomiu odbyła się gala wręczenia Zielonych Czeków 2026, jednej z najważniejszych nagród przyznawanych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
W kategorii EkoNGO wyróżniony został Częstochowski Alarm Smogowy, organizator akcji #JurabezPlastiku. Nagroda była podsumowaniem działań przeprowadzonych rok wcześniej na Mirowskim Przełomie Warty.
To szczególne wyróżnienie, ponieważ #JurabezPlastiku od początku jest inicjatywą oddolną.
Nie zaczęła się od wielkiego programu ani kosztownej kampanii. Zaczęła się od ludzi, którzy postanowili posprzątać miejsce, w którym żyją.
– Jest to nasza pierwsza nagroda typowo w dziedzinie ekologii. Czuję wielką dumę i spełnienie, bo nagroda została nam wręczona za akcję #JurabezPlastiku, którą organizujemy nieprzerwanie od 2019 r. – mówił Hubert Pietrzak z Częstochowskiego Alarmu Smogowego, twórca portalu Czasnajure.pl.
Ponad 400 kg tylko w godzinę
Wyróżnienie odnosiło się bezpośrednio do ubiegłorocznej akcji.
W 2025 roku prawie 70 wolontariuszy sprzątało Mirowski Przełom Warty – teren szczególnie cenny przyrodniczo, znajdujący się na obszarze Natura 2000 i Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd.
Efekt był imponujący.
Już w pierwszej godzinie zebrano ponad 432 kilogramy odpadów.
Wśród nich znalazło się około 165 kg szkła, 73 kg tworzyw sztucznych i 194 kg odpadów zmieszanych. Później wolontariusze kontynuowali sprzątanie około 5-kilometrowego odcinka Warty w kierunku Jaskrowa. Zebrano tam kolejne 123 worki oraz opony, koła, plastikowe meble, wiadra, samochodowe zderzaki, beczkę i inne odpady gabarytowe.
To właśnie te konkretne rezultaty zostały docenione przez kapitułę Zielonych Czeków.
Nagroda nie oznacza końca
Dla organizatorów wyróżnienie było powodem do dumy, ale nie oznaczało zakończenia działań.
Wręcz przeciwnie. Już kilka dni później wolontariusze ponownie spotkali się nad Wartą. Tym razem w ramach 17. edycji #JurabezPlastiku 2026.
26 kwietnia uczestnicy ruszyli sprzątać bulwary nad Wartą w Częstochowie, w okolicach Galerii Jurajskiej. Organizatorzy po raz kolejny postawili na formułę hybrydową. Oznacza to, że większość prac odbywała się na lądzie, a dodatkowo część odpadów zbierano z wykorzystaniem kajaków.
Wiatr nie zatrzymał wolontariuszy
Tegoroczna akcja odbywała się przy silnym wietrze i w trudnym terenie.
Mimo to do sprzątania przystąpiło blisko 50 osób. Większość wolontariuszy pracowała na wałach, a do transportowania zebranych odpadów wykorzystywano między innymi taczki. Kajakarze zajmowali się natomiast rzeką i miejscami trudno dostępnymi z brzegu.
Warunki nie były łatwe, ale efekty ponownie okazały się imponujące.
Uczestnicy wypełnili ponad trzy kontenery, co odpowiada około 179 dużym workom śmieci.
Tym razem najwięcej było szkła. System kaucyjny go nie obejmuje
Tegoroczna zbiórka pokazała również, jaki rodzaj odpadów stanowi obecnie największy problem.
Zebrano:
551,54 kg szkła,
49,05 kg tworzyw sztucznych,
187,31 kg odpadów zmieszanych.
Łącznie daje to blisko 788 kg odpadów.
Wśród większych przedmiotów znalazły się między innymi szyld, akumulator, plastikowe meble i dywan.
Jednak najbardziej charakterystycznym znaleziskiem kolejnej edycji okazały się małe, wciąż bezzwrotne butelki po alkoholu, czyli tak zwane „małpki”.
Jak zwracają uwagę organizatorzy, tego rodzaju szkło regularnie pojawia się wśród odpadów wyławianych z Warty.
Co wrzucimy do rzeki, zawsze do nas wróci
Wyniki tegorocznej akcji pokazują coś więcej niż tylko ilość zebranych śmieci. Odpady pozostawione w środowisku nie znikają, a przez lata mogą zalegać na brzegach i dnie rzeki, aby później zostać przeniesione przez wodę w inne miejsca.
Dlatego sprzątanie Warty jest jednocześnie próbą przywrócenia rzece jej naturalnego charakteru i przypomnieniem, że za odpady odpowiadają ludzie, którzy je wytwarzają i pozostawiają w miejscach do tego nieprzeznaczonych.
Prawie 800 kilogramów zebranych odpadów to nie sukces sam w sobie. To raczej diagnoza problemu, z którym wciąż trzeba się mierzyć.
Nie tylko sprzątanie, ale też wspólnota
#JurabezPlastiku od lat łączy osoby prywatne, firmy, organizacje społeczne i instytucje.
W 2026 roku organizatorem ponownie był Częstochowski Alarm Smogowy, a partnerem strategicznym został Wydział Infrastruktury i Środowiska Politechniki Częstochowskiej. W działania zaangażowali się również SARP Częstochowa i Fundacja Rething Częstochowa, a wsparcia medialnego udzieliły Radio Jura, Tygodnik Regionalny „7dni” i G.Elanex.
Po zakończeniu sprzątania na uczestników czekały również nagrody – burgery od MNIAM MNIAM Częstochowa oraz spływ kajakowy od Tyrolki.pl. To element charakterystyczny dla całego projektu.
17. akcja i wciąż ten sam cel
Od 2019 r. #JurabezPlastiku przeszła długą drogę.
Były akcje na kolejnych odcinkach Warty, setki worków śmieci, odpady gabarytowe, kajaki i dziesiątki, a później setki zaangażowanych osób. Padały także kolejne rekordy.
Teraz pojawiło się prestiżowe wyróżnienie. Najważniejsze pozostaje bez zmian. Mieszkańcy nadal schodzą nad rzekę i zbierają to, co ktoś wcześniej pozostawił w środowisku.
Nagroda Zielony Czek jest więc nie tylko podsumowaniem pracy wykonanej w 2025 r., ale także sygnałem, że oddolne działania mają znaczenie.
– To prawdziwa praca u podstaw, ponad wszelkimi podziałami – podkreślał Hubert Pietrzak, wskazując, że działania Częstochowskiego Alarmu Smogowego łączą różne środowiska i pokolenia, niezależnie od poglądów.
I właśnie dlatego historia #JurabezPlastiku jeszcze się nie kończy.
W kwietniu 2025 r. po raz kolejny odbyła się akcja #JurabezPlastiku. Tym razem wolontariusze spotkali się w rejonie Mirowskiego Przełomu Warty, aby wspólnie posprzątać jeden z najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Akcja miała charakter hybrydowy – większość uczestników pracowała na lądzie, ale ważną rolę odegrali również kajakarze.
Teren, który objęto sprzątaniem, znajduje się na granicy Częstochowy i Mstowa. Wyjątkowym czyni go fakt, że jest to część obszaru Natura 2000 oraz Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd, a także specjalnego obszaru ochrony siedlisk „Przełom Warty koło Mstowa”.
67 osób i ponad 400 kg śmieci
Efekty akcji było widać bardzo szybko. Już w pierwszej godzinie 67 wolontariuszy usunęło z terenu dzikie wysypisko, zbierając łącznie 432,65 kg odpadów.
Śmieci zostały posegregowane. Wśród nich znalazło się 72,76 kg tworzyw sztucznych, 165,27 kg szkła oraz 194,62 kg odpadów zmieszanych.
To pokazuje, że problem zaśmiecania Jury nie ogranicza się wyłącznie do plastikowych butelek czy opakowań. Szkło, odpady wielkogabarytowe i inne przedmioty przez lata mogą zalegać w lesie lub nad rzeką, stając się realnym zagrożeniem dla środowiska.
Fot. Hubert Pietrzak
– Obszar sprzątania był absolutnie wyjątkowy. Leżał na granicy gmin Częstochowa i Mstów, obszaru Natura 2000, objętego ochroną w formie Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd oraz Specjalnego Obszaru Ochrony Siedlisk „Przełom Warty koło Mstowa” – tłumaczy Hubert Pietrzak z portalu Czasnajure.pl. – Mimo tych walorów, strefa parkingu, przy której zaczynaliśmy, jest od lat regularnie zaśmiecana.
Dr hab. inż. Jurand Bień z Politechniki Częstochowskiej, który także zaangażował się w akcję sprzątania, podkreśla: Wszystko zawdzięczamy naszej planecie: powietrze, którym oddychamy, wodę, którą pijemy, czy glebę, która daje nam jeść. To jest natura i nasz dom, a o dom trzeba dbać.
Pięć kilometrów Warty
Po uporządkowaniu dzikiego wysypiska uczestnicy kontynuowali sprzątanie. Tym razem akcja objęła około 5 kilometrów Warty w kierunku Jaskrowa.
Wolontariusze pracowali zarówno na lądzie, jak i z kajaków. Dzięki temu można było dotrzeć również do miejsc trudno dostępnych z brzegu. Łącznie zebrano 123 worki śmieci. Wśród odpadów znalazły się również: osiem opon, koła, plastikowe meble, wiadra, samochodowe zderzaki, metalowe elementy budowlane, beczka oraz inne odpady gabarytowe.
#JurabezPlastiku od początku łączy ochronę środowiska z aktywnością i integracją. W 2025 r. było podobnie. Po kilku godzinach pracy na uczestników czekała strefa relaksu i poczęstunek. Kajaki pozwalały natomiast połączyć sprzątanie z aktywnym spędzaniem czasu na rzece.
To właśnie takie połączenie sprawia, że akcja nie jest wyłącznie obowiązkiem, ale również okazją do spotkania ludzi, poznania Jury i wspólnego działania na rzecz miejsca, które należy do wszystkich.
Fot. Hubert Pietrzak
Jura potrzebuje takich ludzi
Akcja #JurabezPlastiku 2025 pokazała, że nawet w wyjątkowo cennym przyrodniczo miejscu wciąż można znaleźć ogromne ilości odpadów.
Jednocześnie pokazała coś równie ważnego – są ludzie, którzy chcą ten problem rozwiązywać.
123 worki śmieci, ponad 430 kg odpadów zebranych już na początku akcji i kolejne odpady gabarytowe to wymierny efekt pracy wolontariuszy.
Pod koniec kwietnia Warta ponownie stała się miejscem wielkiej akcji sprzątania. W ramach #JurabezPlastiku 2024 na rzekę wypłynęło aż 121 osób. W kajakach pokonali 14 kilometrów Warty, wyławiając z wody 150 worków śmieci. Wśród znalezisk znalazły się między innymi meble, wiadra, opony, zabawki, a nawet… pingwin.
Była to kolejna edycja inicjatywy, która z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników i partnerów.
121 osób na rzece
Uczestnicy nie ruszyli na Wartę wyłącznie po to, by podziwiać jurajskie krajobrazy. Ich zadaniem było dokładne przeszukanie rzeki i jej brzegów oraz usunięcie zalegających tam odpadów.
W ciągu jednego dnia posprzątano 14 kilometrów rzeki, a z wody wyłowiono aż 150 worków śmieci.
Kajaki pozwoliły dotrzeć również do miejsc trudno dostępnych z brzegu. Dzięki temu uczestnicy mogli zbierać odpady, które przez długi czas pozostawały poza zasięgiem tradycyjnych akcji sprzątania.
– Po raz kolejny składam serdeczne podziękowania dla super ekipy z Jura Kajaki oraz wszystkich uczestników. Jesteście wspaniali! W imieniu organizatora, fundacji Częstochowski Alarm Smogowy, dziękujemy wszystkim współorganizatorom i sponsorom. To dzięki Wam z roku na rok jest coraz lepiej! Gmina Mstów – Profil Urzędu Gminy Mstów, Hegelmann Poland (najliczniejsza drużyna!), Air Products Poland, Ochotnicza Straż Pożarna we Mstowie, SARP Częstochowa, Fundacja Kajakowa Tołhaj-GDK – wylicza Hubert Pietrzak z portalu Czasnajure.pl
W rzece można znaleźć wszystko
Wśród odpadów znalazły się meble, wiadra, opony i zabawki. Były to zarówno niewielkie śmieci, jak i przedmioty, które zdecydowanie nie powinny znaleźć się w środowisku.
Najbardziej nietypowym znaleziskiem okazał się jednak pingwin – zabawka wyłowiona przez uczestników podczas sprzątania.
Takie odkrycia pokazują, że problem zaśmiecania rzek jest znacznie szerszy niż plastikowe butelki czy opakowania.
Rzeka nie jest wysypiskiem. Każdy pozostawiony w niej przedmiot może z czasem stać się zagrożeniem dla środowiska i zwierząt.
W akcję zaangażowali się nie tylko indywidualni wolontariusze. Wspólnie działali przedstawiciele firm, organizacji społecznych, samorządu i służb. Ważną rolę odegrała między innymi ekipa Jura Kajaki, a także pozostali współorganizatorzy i partnerzy wydarzenia.
To właśnie współpraca jest jednym z najważniejszych elementów #JurabezPlastiku. Każda kolejna edycja pokazuje, że coraz więcej osób chce wziąć odpowiedzialność za stan swojego najbliższego otoczenia.
Rekord, który cieszy
W 2023 roku uczestnicy posprzątali rekordowe wówczas 23 kilometry Warty i zebrali 147 worków odpadów. Rok później trasa była krótsza, ale padł kolejny rekord. To 121 osób w kajakach.
To pokazuje, że inicjatywa stale się rozwija.
Bo za każdą liczbą stoi człowiek, który poświęcił swój czas, założył rękawiczki i zamiast przejść obojętnie, zaczął sprzątać.
150 worków śmieci to nie tylko wynik jednej akcji. To rzeczywisty dowód na to, że wspólne działanie naprawdę może zmienić wygląd rzeki.
A jeśli przy okazji z Warty wyłowiony zostaje pingwin, pozostaje mieć nadzieję, że podczas kolejnych edycji takich nietypowych znalezisk będzie już coraz mniej.
Z roku na rok akcja #JurabezPlastiku zatacza coraz szersze kręgi. W 2023 r. uczestnicy posprzątali rekordowy, liczący aż 23 km odcinek Warty. W wydarzeniu wzięło udział blisko 100 osób, które wspólnie wyłowiły z rzeki 147 worków śmieci. Wśród znalezisk były nie tylko plastikowe odpady, ale również trzy lodówki, osiem opon, monitory, znaki drogowe, tratwa, a nawet list w butelce.
Kolejna edycja pokazała, że inicjatywa, która zaczynała się od lokalnego sprzątania Jury, stała się wydarzeniem angażującym mieszkańców, firmy, organizacje społeczne i służby.
23 km Warty
Wiosenne sprzątanie Warty w 2023 roku było największą z dotychczasowych akcji. Uczestnicy uporządkowali 23 km rzeki. To zdecydowanie więcej niż podczas poprzednich edycji, kiedy sprzątano poszczególne, krótsze odcinki Warty.
Tym razem akcja miała charakter etapowy. Uczestnicy startowali grupami ze Starego Miasta w Częstochowie, a następnie także w Jaskrowie na terenie gminy Mstów. Finał tradycyjnie odbył się w miejscu związanym z organizacją spływów kajakowych – Jura Kajaki.
Takie rozwiązanie pozwoliło objąć sprzątaniem znacznie większy fragment rzeki. Nie chodziło już tylko o jeden zakątek Warty.
Do akcji dołączyło blisko 100 osób. Wśród uczestników znaleźli się zarówno wolontariusze, jak i przedstawiciele firm, organizacji oraz lokalnych instytucji. W sprzątaniu uczestniczyli między innymi przedstawiciele Hegelmann Poland, Jura Kajaki, Częstochowskiego Alarmu Smogowego, SARP Częstochowa, Fundacji Kajakowej Tołhaj-GDK, Gminy Mstów oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Mstowie.
To właśnie różnorodność uczestników była jednym z najważniejszych elementów całego wydarzenia. Przy jednym zadaniu spotkali się ludzie, którzy na co dzień zajmują się zupełnie różnymi rzeczami. Łączyła ich chęć posprzątania rzeki, która jest częścią wspólnego, lokalnego krajobrazu.
Niemal 100 osób zebrało 147 worków śmieci
Efekt pracy był konkretny, bo z Warty wyłowiono 147 worków śmieci. To liczba, która sama w sobie pokazuje skalę problemu, ale jeszcze większe wrażenie robią przedmioty, które znalazły się w rzece.
Wśród odpadów były trzy lodówki, osiem opon, płyty styropianu, monitory, znaki oraz tratwa.
Znaleziono również duże ilości szkła.
– Rzeka nie jest wysypiskiem – przypomina Hubert Pietrzak z portalu Czasnajure.pl. – Lodówka, opona czy monitor nie trafiają do rzeki przypadkiem. To przedmioty, które ktoś musiał wcześniej posiadać, a następnie zdecydować, że zamiast oddać je do odpowiedniego punktu, pozostawi je w środowisku. Nie mogę zrozumieć takiej krótkowzroczności.
Woda może później przenosić odpady dalej, a nurt rzeki sprawia, że problem przestaje dotyczyć jednego miejsca. Śmieci mogą znaleźć się wiele kilometrów od miejsca, w którym zostały pierwotnie pozostawione. Każdy usunięty z rzeki odpad oznacza również mniejsze ryzyko, że popłynie dalej z nurtem.
Kajaki, worki i wspólna praca
Od początku istnienia projektu jednym z najbardziej charakterystycznych elementów #JurabezPlastiku były kajaki.
W 2023 roku również odegrały ważną rolę. Pozwalały dotrzeć do miejsc, które z brzegu były trudno dostępne, a jednocześnie sprawiały, że sprzątanie można było połączyć z aktywnością na świeżym powietrzu. To nietypowe połączenie stało się jednym ze znaków rozpoznawczych całej inicjatywy.Kajak przestaje być wyłącznie sprzętem rekreacyjnym.
Pierwsze edycje #JurabezPlastiku miały znacznie mniejszą skalę. Z czasem jednak do inicjatywy zaczęły dołączać kolejne osoby i organizacje. Rok 2023 pokazał, jak bardzo projekt się rozwinął.
Za każdą z tych liczb stoją ludzie, którzy musieli poświęcić swój czas, wykonać fizyczną pracę i wspólnie poradzić sobie z odpadami. Nie byłoby to możliwe bez współpracy wielu środowisk.
Firmy angażowały swoich pracowników, organizacje społeczne zapewniały wsparcie, służby pomagały w działaniach, a mieszkańcy dołączali jako wolontariusze.
Pomagają także ci, którzy na co dzień nie zajmują się ekologią
Jedną z największych wartości takich wydarzeń jest możliwość spotkania ludzi, których normalnie niewiele ze sobą łączy.
Przedsiębiorca może sprzątać rzekę razem z wolontariuszem. Strażak może pomagać kajakarzowi. Mieszkaniec Częstochowy może pracować ramię w ramię z kimś, kto przyjechał z innej części regionu. Wszyscy wykonują dokładnie tę samą pracę – zbierają odpady.
Dzięki temu ekologia przestaje być tematem zarezerwowanym dla organizacji ekologicznych czy specjalistów.
Staje się sprawą całej społeczności. Czysta Jura zaczyna się od ludzi. A im więcej tych świadomych i rezygnujących z biernej postawy wobec zaśmiecania, tym dalej może sięgać zmiana.
Wiosna ponownie przyniosła na Jurę nie tylko pierwsze ciepłe dni, ale także kolejną odsłonę akcji #JurabezPlastiku. W kwietniu 2022 roku mieszkańcy, wolontariusze i partnerzy projektu po raz kolejny ruszyli nad Wartę, aby zrobić coś, czego sama natura nie jest w stanie zrobić – posprzątać rzekę i jej brzegi. Tym razem uczestnicy pokonali 9-kilometrowy odcinek Warty, wyławiając z wody i zbierając z jej brzegów aż 110 worków śmieci.
To kolejna odsłona inicjatywy, która z roku na rok pokazuje, że troska o jurajską przyrodę może łączyć ludzi reprezentujących różne środowiska.
Dziewięć kilometrów Warty do posprzątania
Wiosenne sprzątanie Warty stało się już jednym ze stałych punktów projektu #JurabezPlastiku.
W kwietniu 2022 roku uczestnicy ponownie ruszyli na około 9-kilometrowy odcinek rzeki. Tym razem do wspólnego działania dołączyło ponad 70 osób.
Nie był to jednak zwykły spacer brzegiem rzeki. Uczestnicy musieli zmierzyć się z odpadami, które przez długi czas zalegały w wodzie oraz na brzegach. Część z nich można było zebrać bez większego problemu. Inne wymagały znacznie więcej wysiłku.
Efekt pracy był jednoznaczny – z Warty i jej najbliższego otoczenia usunięto 110 worków śmieci.
W rzece można znaleźć niemal wszystko
Liczba worków robi wrażenie, ale jeszcze bardziej zaskakuje to, co znajdowało się w środku.
Z wody wyławiano również odpady gabarytowe. Monitory telewizorów, balie, wiadra, meble ogrodowe i inne duże przedmioty znalazły się w miejscach, które powinny być przede wszystkim przestrzenią dla rzeki i otaczającej ją przyrody.
To właśnie takie znaleziska najlepiej pokazują skalę problemu.
– Jedna plastikowa butelka może wyglądać jak niewielki, pojedynczy problem. Jednak kiedy z rzeki wyławiane są meble, sprzęt elektroniczny czy duże pojemniki, trudno mówić już o przypadkowym zaśmieceniu. To zwykła bezmyślność – mówią organizatorzy akcji.
110 worków wspólnej pracy
Ponad 70 uczestników przez kilka godzin zbierało odpady, transportowało je i porządkowało teren. Każdy kolejny worek oznaczał kolejną porcję śmieci, których nie będzie już nad Wartą.
Akcja wymagała nie tylko chęci, ale również dobrej organizacji i współpracy.
– Wykonaliśmy kawał dobrej pracy. Dziękuję uczestnikom i partnerom za zaangażowanie i wspaniałą energię. Silna ekipa ruszyła nad Wartę i znów wyniki przerosły nasze oczekiwania – mówi Hubert Pietrzak z portalu Czasnajure.pl.
Te słowa dobrze oddają charakter całego wydarzenia, bo #JurabezPlastiku od początku nie było przedsięwzięciem jednej osoby czy jednej organizacji. Jego siłą byli przede wszystkim ludzie, którzy zdecydowali się poświęcić swój czas i wspólnie zrobić coś dla miejsca, w którym żyją.
Wśród uczestników kwietniowej akcji znalazła się również liczna reprezentacja Hegelmann Poland.
Firma stworzyła silną i zwartą ekipę, która aktywnie włączyła się w sprzątanie rzeki. Udział przedsiębiorstw i ich pracowników w tego typu inicjatywach ma szczególne znaczenie.
Firmy mogą bowiem nie tylko wspierać akcje organizacyjnie, ale również angażować większe grupy pracowników. Dzięki temu działania ekologiczne przestają być wyłącznie inicjatywą indywidualnych wolontariuszy. Stają się wspólnym przedsięwzięciem mieszkańców, organizacji społecznych i lokalnego biznesu.
Sprzątanie, które łączy
Wspólne porządkowanie Warty miało również inny wymiar. Uczestnicy spotykali się nie tylko po to, aby zebrać odpady. Przez kilka godzin pracowali razem, rozmawiali i dzielili się zadaniami.
Dla części osób była to kolejna edycja akcji, w której uczestniczyli od lat. Dla innych – pierwsze spotkanie z #JurabezPlastiku. Łączyło ich przekonanie, że stan najbliższego otoczenia zależy również od samych mieszkańców. I właśnie ta społeczna strona projektu z czasem stawała się coraz ważniejsza.
Niestety, nawet najlepiej zorganizowana akcja nie rozwiąże problemu śmieci raz na zawsze. Jej największą wartością może być jednak pokazanie uczestnikom, że mają realny wpływ na swoje otoczenie.
Nie tylko plastik
Nazwa #JurabezPlastiku może sugerować, że głównym przeciwnikiem projektu są plastikowe butelki i opakowania.
Tymczasem kolejne edycje pokazują, że problem jest znacznie szerszy.
Warta w 2022 roku była pełna różnego rodzaju odpadów – od drobnych śmieci po przedmioty wielkogabarytowe.
Monitory telewizorów czy meble ogrodowe nie trafiają do rzeki przypadkiem.
Ich obecność przypomina, że problem ochrony środowiska nie sprowadza się wyłącznie do ograniczania jednorazowego plastiku.
Równie ważna jest odpowiedzialność za odpady, które powstają w naszych domach, firmach i gospodarstwach.
Rzeka pamięta
Odpady pozostawione w środowisku nie znikają wraz z upływem czasu. Wręcz przeciwnie – mogą przez lata zalegać w wodzie lub na jej brzegach, niszczeć, rozpadać się na mniejsze elementy i stawać się zagrożeniem dla zwierząt oraz całego ekosystemu.
Dlatego każda usunięta rzecz ma znaczenie. 110 worków to nie tylko liczba podsumowująca akcję. To suma odpadów, które nie będą już częścią krajobrazu Warty.
A oprócz nich były także: balie, wiadra, meble, monitory i inne gabaryty, które zamiast trafić do odpowiedniego systemu zagospodarowania odpadów, znalazły się w rzece. Akcja z kwietnia 2022 roku pokazała, że #JurabezPlastiku nie była jednorazowym zrywem.
Z każdym kolejnym rokiem do sprzątania dołączały nowe osoby, grupy i partnerzy. Sama idea pozostawała jednak niezmienna: zobaczyć problem, nie przejść obok niego obojętnie i wspólnie zrobić coś konkretnego.
W 2022 roku było to 9 kilometrów Warty, ponad 70 uczestników i 110 worków śmieci.
To nie tylko liczby, a realne setki godzin pracy, wspólny wysiłek i przekonanie, że o czystość Jury można dbać nie tylko słowami.
– Jednym słowem, liczą się czyny – podsumowuje Pietrzak, dziękując organizatorom, takim jak: Gmina Mstów, Częstochowski Alarm Smogowy i Jura Kajaki oraz wszystkim, którzy wsparli akcję.
W 2020 r. kilkadziesiąt osób wsiadło do kajaków, aby sprzątać Mirowski Przełom Warty. Zebrano dziesiątki worków śmieci, a z rzeki wyciągano między innymi plastikowe meble, styropian, samochodowe zderzaki i zbiornik na paliwo. W 2021 roku akcja #JurabezPlastiku wróciła na Wartę. Tym razem sprzątanie rzeki stało się częścią większej idei. To pokazało, że o czystość Jury można dbać nie tylko podczas dużych wydarzeń, ale również lokalnie, po sąsiedzku.
Problem pozostał bowiem ten sam. Warta, jej brzegi, lasy i tereny zielone wciąż wymagały zaangażowania ludzi, którym nie był obojętny stan najbliższego otoczenia.
Powrót na Wartę
Pierwsze w 2021 roku sprzątanie Warty z wykorzystaniem kajaków zaplanowano na 28 maja. Uczestnicy wystartowali przy moście w Jaskrowie i mieli zakończyć trasę w Kłobukowicach.
Do pokonania było około 9 kilometrów rzeki.Nie był to jednak zwykły spływ kajakowy. Uczestnicy otrzymali worki na śmieci i rękawiczki, a ich zadaniem było zbieranie odpadów znajdujących się w wodzie oraz na brzegach.
Rok wcześniej podobna akcja pokazała, jak dużo odpadów może kryć malowniczy jurajski odcinek Warty. Tym razem organizatorzy ponownie chcieli dotrzeć do miejsc, do których trudno dostać się pieszo.
Kajaki okazały się więc nie tylko sposobem na aktywne spędzenie czasu, ale przede wszystkim praktycznym narzędziem do ochrony rzeki.
Najpierw trzeba było udrożnić rzekę. Zanim więc rozpoczęła się właściwa akcja #JurabezPlastiku, na Warcie konieczne było wykonanie dodatkowych prac.
Po zimie w rzece pojawiły się zatory, które utrudniały przepływ i poruszanie się kajakami. W kwietniu mieszkańcy i społecznicy musieli więc najpierw zająć się udrożnieniem rzeki. Przy okazji usunięto również część nagromadzonych odpadów.
Śmieci trafiały do rzeki przez cały rok, a część z nich była przemieszczana przez wodę. Po okresach wysokiego stanu rzeki odpady pozostawione wcześniej na brzegach mogły zostać porwane przez nurt i przeniesione w inne miejsca.
Dlatego sprzątanie było nie tyle jednorazowym wydarzeniem, co regularną próbą ograniczania problemu.
9 km sprzątania
Trasa zaplanowana na majową akcję prowadziła z Jaskrowa do Kłobukowic.
Uczestnicy mieli do dyspozycji kajaki, worki i rękawiczki. W czasie spływu zamiast jedynie podziwiać jurajski krajobraz, wypatrywali odpadów znajdujących się w wodzie oraz wzdłuż brzegów.
Sprzątanie rzeki miało więc dwie strony. Z jednej było aktywnym wypoczynkiem i okazją do spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Z drugiej – ciężką, konkretną pracą, której efektem miała być czystsza Warta.
Organizatorzy zadbali również o to, aby uczestnicy nie kończyli dnia wyłącznie na zbieraniu śmieci.
Po dotarciu do Kłobukowic zaplanowano ognisko i poczęstunek. Przygotowano również ekologiczne upominki.
Był to charakterystyczny dla #JurabezPlastiku sposób działania: połączyć przyjemność, integrację i aktywność fizyczną z realną pomocą środowisku.
Fot. Hubert Pietrzak
Oddolnie i po sąsiedzku
Jednym z ciekawszych elementów akcji był system ekologicznych upominków.
Za zebrany worek śmieci uczestnicy mogli otrzymać nasiona łąk kwietnych albo przewodniki jurajskie.
Pomysł był prosty, ale miał również wymiar symboliczny.
Człowiek usuwał coś, co nie powinno znaleźć się w środowisku, a w zamian otrzymywał możliwość zrobienia kolejnej rzeczy korzystnej dla przyrody – wysiania łąki kwietnej.
W 2021 roku projekt miał jednak jeszcze jeden ważny wymiar.
Dzień po sprzątaniu Warty organizatorzy zaprosili mieszkańców do udziału w akcji „Jura bez Plastiku – po sąsiedzku”.
Tym razem nie trzeba było wsiadać do kajaka. Mieszkańcy sami wskazywali miejsca, które wymagały posprzątania. Jednym z nich była Kuźnica Marianowa, gdzie tereny zielone, atrakcyjne dla mieszkańców, były jednocześnie zanieczyszczone odpadami.
To właśnie na tym polegała idea „po sąsiedzku”. Nie chodziło o wielką, centralnie organizowaną akcję, na którą trzeba czekać przez cały rok. Jeżeli mieszkańcy zauważali problem w swojej okolicy, mogli się zorganizować i zacząć działać. Akcja w Kuźnicy Marianowej była współorganizowana z miejscową OSP. Oprócz samego sprzątania przygotowano również dodatkowe atrakcje, w tym kursy pierwszej pomocy.
Fot. Hubert Pietrzak
W ten sposób #JurabezPlastiku coraz bardziej przypominało nie pojedynczą akcję ekologiczną, ale model lokalnego działania.
O ile duże akcje potrafią przyciągnąć wiele osób, o tyle prawdziwa zmiana w najbliższym otoczeniu często zaczyna się od kilku sąsiadów, którzy postanawiają zrobić coś ze swoim kawałkiem lasu, łąki czy terenu zielonego.
– Zdecydowaliśmy się na taką akcję, właściwie na cykl dzielnicowych akcji sprzątania, ponieważ chcemy posprzątać i usunąć śmieci zalegające w tym pięknym miejscu. Dlatego wspólnie wyruszamy w teren by go oczyścić i zwiedzać oraz dobrze się bawić – mówi Hubert Pietrzak z portalu społeczno-przyrodniczego Czasnajure.pl.
Wśród organizatorów wymienia osoby i organizacje tj.: Magdalena Korbela, Anna Moszyńska, Krzysztof Abarowicz, Piotr Abarowicz, OSP w Częstochowie – Kuźnica Marianowa Częstochowski Alarm Smogowy, SARP Częstochowa, Fundacja Rething i Grupa Elanex.
Nie każdy musi być kajakarzem
Jednym z założeń 2021 r. było również pokazanie, że w działaniach na rzecz środowiska może uczestniczyć każdy.
Osoby, które dobrze czuły się w kajaku, mogły sprzątać Wartę podczas spływu, a ci, którzy woleli zostać na lądzie, mogli dołączyć do sprzątania terenów zielonych.
Nie było więc jednej właściwej formy zaangażowania. Można było płynąć rzeką, spacerować po lesie, zbierać odpady, pomagać przy organizacji wydarzenia albo po prostu wskazać miejsce wymagające interwencji.
Osoba, która podczas sprzątania wyciąga z rzeki plastikowe odpady, styropian czy inne pozostawione przedmioty, zaczyna dostrzegać skalę problemu zupełnie inaczej niż ktoś, kto widzi śmieci tylko z daleka.
Rok później – ta sama idea, większe zaangażowanie
Edycja #JurabezPlastiku z 2021 r. pokazała, że inicjatywa nie zakończyła się na pierwszych akcjach sprzątania.
Projekt powrócił na Wartę, ale jednocześnie coraz mocniej wychodził poza samą rzekę.
Sprzątanie kajakowe zostało uzupełnione o działania lokalne. Mieszkańcy mogli reagować na problemy występujące w ich najbliższej okolicy, a sama akcja zaczęła łączyć ochronę środowiska z integracją, aktywnym wypoczynkiem i edukacją.
To właśnie mogło być najważniejszym efektem kolejnej edycji.
#JurabezPlastiku przestawało być tylko akcją sprzątania. Stawało się sposobem myślenia o miejscu, w którym żyjemy.
Bo jeżeli mieszkańcy potrafią wspólnie posprzątać dziewięć kilometrów rzeki, a następnego dnia spotkać się, by uporządkować teren zielony w swojej dzielnicy, oznacza to, że odpowiedzialność za środowisko przestaje być wyłącznie zadaniem instytucji, a zaczyna być sprawą mieszkańców. Co jeszcze ważniejsze, dzieje się tuż obok nas – nad rzeką, w lesie, na osiedlu i na kawałku zieleni, który mijamy każdego dnia.
Jura Krakowsko-Częstochowska od lat przyciąga miłośników przyrody, turystyki i aktywnego wypoczynku. Malownicze skały, lasy, rzeki i historyczne warownie tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów południowej oraz centralnej Polski. Jednak za pięknymi widokami coraz częściej kryje się problem, którego nie sposób nie zauważyć – śmieci i istne góry odpadów, czyli dzikie wysypiska.
Odpowiedzią na to wyzwanie stała się akcja #JurabezPlastiku, której celem jest nie tylko posprzątanie terenów Jury, ale przede wszystkim pokazanie, że troska o środowisko może stać się wspólnym działaniem lokalnej społeczności.
Setki kilogramów odpadów
Lasy, okolice skał, rzek i miejsc atrakcyjnych turystycznie są szczególnie narażone na pozostawianie odpadów. Śmieci trafiają do środowiska zarówno w wyniku nieodpowiedzialnych zachowań pojedynczych osób, jak i powstawania dzikich wysypisk, które są smutnym efektem “prac” zbiorowych.
Problem jest tym poważniejszy, że odpady pozostawione w lesie czy nad rzeką nie znikają same. Z czasem stają się częścią krajobrazu, mogą przedostawać się do gleby i wody, a niektóre z nich pozostają w środowisku przez dziesiątki lub setki lat. To stwarza realne zagrożenie dla środowiska, w tym zwierząt, które mogą pomylić je z pokarmem, lub – jak w przypadku szkła – zwyczajnie się pokaleczyć.
Fot. Hubert Pietrzak
– Żyjemy w dobie globalizacji, ale też niespotykanego wcześniej konsumpcjonizmu, co doprowadziło nas do miejsca, w którym wytwarzamy niezliczone ilości odpadów. Stąd narodził się pomysł, żeby w końcu zacząć realnie sprzątać Jurę Krakowsko-Częstochowską. W 2019 r. usunęliśmy z niej około 5 ton śmieci. Miało to miejsce w czasie różnego rodzaju akcji sprzątania. Sprzątanie na kajakach jest zdecydowanie najprzyjemniejszą formą realizacji tego zadania – mówi Hubert Pietrzak z z portalu społeczno-przyrodniczego Czas na Jurę.
Organizatorzy #JurabezPlastiku postawili więc na rozwiązanie praktyczne: zamiast jedynie mówić o problemie, zaczęli go fizycznie usuwać.
Jednym z przykładów skuteczności akcji było sprzątanie Mirowskiego Przełomu Warty. W pierwszej godzinie wydarzenia 67 wolontariuszy usunęło z terenu aż 432,65 kg odpadów.
Zebrane śmieci zostały posegregowane. Wśród nich znalazło się:
72,76 kg tworzyw sztucznych,
165,27 kg szkła,
194,62 kg odpadów zmieszanych.
To jednak był dopiero początek. Uczestnicy kontynuowali sprzątanie zarówno z lądu, jak i z kajaków, przemierzając około 5-kilometrowy odcinek Warty w kierunku Jaskrowa.
Efekt? 123 worki odpadów, a także przedmioty, których trudno byłoby się spodziewać w rzece czy lesie: opony, koła, plastikowe meble, wiadra, samochodowe zderzaki, metalowe elementy budowlane, beczka i inne odpady wielkogabarytowe.
Sprzątanie pomaga i łączy
Jednym z ciekawszych elementów projektu było połączenie ochrony środowiska z aktywnym wypoczynkiem.
Sprzątanie rzeki odbywało się między innymi z wykorzystaniem kajaków. Dzięki temu uczestnicy mogli jednocześnie spędzać czas na świeżym powietrzu, poznawać przyrodę Jury i realnie wpływać na stan środowiska.
To ważna zmiana sposobu myślenia o ekologii. Ochrona przyrody nie musi oznaczać wyłącznie kampanii informacyjnych czy apeli. Może być również wspólnym działaniem, sportem, przygodą i okazją do integracji mieszkańców.
W kolejnych edycjach projektu zainteresowanie takimi akcjami rosło.
Nie tylko sprzątanie, ale i zmiana świadomości
Najważniejszym celem #JurabezPlastiku nie jest jednak samo zebranie jak największej liczby worków odpadów.
Organizatorzy chcą budować społeczne zaangażowanie mieszkańców Jury i edukować w zakresie odpowiedzialnego gospodarowania odpadami oraz gospodarki o obiegu zamkniętym.
Dlatego projekt zakłada również działania edukacyjne, warsztaty, gry terenowe oraz tworzenie materiałów informacyjnych. Chodzi o to, aby osoba, która raz przyjdzie posprzątać las czy rzekę, zaczęła inaczej patrzeć na własne codzienne decyzje dotyczące odpadów.
– Bo jeśli ktoś własnymi rękami wyciągnie z rzeki oponę, plastikowe wiadro czy samochodowy zderzak, trudniej później przejść obojętnie obok problemu zaśmiecania środowiska – tłumaczą organizatorzy.
Jednym z pomysłów rozwijanych w ramach projektu jest połączenie sprzątania z pozytywnym działaniem na rzecz przyrody.
Uczestnicy mogą otrzymywać sadzonki drzew lub nasiona łąk kwietnych, które mogą zostać wysiane w wyznaczonych miejscach. Idea jest prosta: za worek usuniętych odpadów można zrobić coś dobrego dla środowiska.
W ten sposób sprzątanie nie kończy się w momencie, kiedy ostatni worek trafia do odpowiedniego miejsca. Pozostaje po nim również coś pozytywnego, jak nowe drzewo, kwiaty i zaangażowana społeczność.
Od pojedynczej akcji do ruchu społecznego
Projekt #JurabezPlastiku pokazuje, że lokalna inicjatywa może stać się czymś znacznie większym.
Ważnym elementem przedsięwzięcia jest tworzenie społeczności wolontariuszy oraz narzędzi pozwalających zgłaszać i lokalizować dzikie wysypiska. Organizatorzy rozwijają także internetową bazę informacji oraz system pozwalający monitorować efekty kolejnych akcji.
Dzięki temu mieszkańcy mogą nie tylko uczestniczyć w sprzątaniu, ale również wskazywać miejsca wymagające interwencji. To szczególnie istotne na terenach tak rozległych i zróżnicowanych jak Jura Krakowsko-Częstochowska.
Każdy może dołożyć swoją cegiełkę
Inicjatywa #JurabezPlastiku pokazuje przede wszystkim jedno: problem śmieci w środowisku jest duży, ale równie duży może być potencjał lokalnej społeczności.
Kilkadziesiąt osób może w ciągu kilku godzin usunąć setki kilogramów odpadów. Kolejne grupy mogą posprzątać następne fragmenty rzeki, lasu czy okolic jurajskich skał.
Jednocześnie każda taka akcja ma jeszcze jeden, trudniejszy do zmierzenia efekt – zmienia sposób, w jaki ludzie postrzegają swoje najbliższe otoczenie.
Bo czysta Jura nie zaczyna zaczyna się od konkretnego działania: od jednego worka zebranych śmieci, od jednej posprzątanej rzeki. A przede wszystkim od jednego człowieka, który zamiast przejść obojętnie, schyla się i podnosi odpad leżący w lesie.
REDAKCJA
Cookie Consent
Używamy plików cookie, aby ulepszyć Twoje wrażenia z korzystania z naszej witryny. Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie.
We use cookies to improve your experience on our site. By using our site, you consent to cookies.
Preferencje dotyczące plików cookie/Cookie Preferences
Zarządzaj swoimi preferencjami dotyczącymi plików cookie poniżej:/ Manage your cookie preferences below:
Essential cookies enable basic functions and are necessary for the proper function of the website.
Name
Description
Duration
Cookie Preferences
This cookie is used to store the user's cookie consent preferences.
30 days
These cookies are needed for adding comments on this website.
Name
Description
Duration
comment_author
Used to track the user across multiple sessions.
Session
comment_author_email
Used to track the user across multiple sessions.
Session
comment_author_url
Used to track the user across multiple sessions.
Session
Statistics cookies collect information anonymously. This information helps us understand how visitors use our website.
Google Analytics is a powerful tool that tracks and analyzes website traffic for informed marketing decisions.
Contains information related to marketing campaigns of the user. These are shared with Google AdWords / Google Ads when the Google Ads and Google Analytics accounts are linked together.
90 days
__utma
ID used to identify users and sessions
2 years after last activity
__utmt
Used to monitor number of Google Analytics server requests
10 minutes
__utmb
Used to distinguish new sessions and visits. This cookie is set when the GA.js javascript library is loaded and there is no existing __utmb cookie. The cookie is updated every time data is sent to the Google Analytics server.
30 minutes after last activity
__utmc
Used only with old Urchin versions of Google Analytics and not with GA.js. Was used to distinguish between new sessions and visits at the end of a session.
End of session (browser)
__utmz
Contains information about the traffic source or campaign that directed user to the website. The cookie is set when the GA.js javascript is loaded and updated when data is sent to the Google Anaytics server
6 months after last activity
__utmv
Contains custom information set by the web developer via the _setCustomVar method in Google Analytics. This cookie is updated every time new data is sent to the Google Analytics server.
2 years after last activity
__utmx
Used to determine whether a user is included in an A / B or Multivariate test.
18 months
_ga
ID used to identify users
2 years
_gali
Used by Google Analytics to determine which links on a page are being clicked
30 seconds
_ga_
ID used to identify users
2 years
_gid
ID used to identify users for 24 hours after last activity
24 hours
_gat
Used to monitor number of Google Analytics server requests when using Google Tag Manager
1 minute
Marketing cookies are used to follow visitors to websites. The intention is to show ads that are relevant and engaging to the individual user.
A video-sharing platform for users to upload, view, and share videos across various genres and topics.
Registers a unique ID on mobile devices to enable tracking based on geographical GPS location.
1 day
VISITOR_INFO1_LIVE
Tries to estimate the users' bandwidth on pages with integrated YouTube videos. Also used for marketing
179 days
PREF
This cookie stores your preferences and other information, in particular preferred language, how many search results you wish to be shown on your page, and whether or not you wish to have Google’s SafeSearch filter turned on.
10 years from set/ update
YSC
Registers a unique ID to keep statistics of what videos from YouTube the user has seen.
Session
DEVICE_INFO
Used to detect if the visitor has accepted the marketing category in the cookie banner. This cookie is necessary for GDPR-compliance of the website.
179 days
LOGIN_INFO
This cookie is used to play YouTube videos embedded on the website.